29.12.2009
Uczelnie prywatne nie zajmują się nauką
EDUKACJA. Większość szkół wyższych ogranicza się do przyjmowania kolejnych studentów
Mimo że uczelni prywatnych jest w kraju trzy razy więcej niż publicznych, tylko niewielki procent z nich prowadzi badania naukowe. Większość ogranicza się do otwierania nowych kierunków studiów i przyjmowania kolejnych studentów.
Jak wynika z danych resortu nauki, na uczelnie niepubliczne przypada tylko 2,5 procent nadawanych w Polsce stopni naukowych doktora i doktora habilitowanego. Z kolei udział publikacji powstałych w szkołach prywatnych to zaledwie 1,78 procent ogólnej liczby prac naukowych wydawanych w kraju. Nie lepiej jest w przypadku tzw. cytowań w światowych czasopismach naukowych - wskaźnik ten wynosi 0,64 procent.
- Większość niepublicznych szkół wyższych zajmuje się wyłącznie dydaktyką. Działalność naukowa schodzi na drugi plan - mówi Magdalena Maciejewska z Departamentu Instrumentów Polityki Naukowej MNiSW.
W ciągu ostatnich dwóch lat resort nauki ogłosił sześć konkursów, w których można było uzyskać pieniądze na prowadzenie badań naukowych. Z uczelni państwowych napłynęło blisko 21 tysięcy wniosków. Zgłoszenia z uczelni prywatnych stanowiły zaledwie 1,7 proc. Uczelnie niepubliczne w większości nie biorą również udziału w projektach międzynarodowych współfinansowanych ze środków unijnych. - Jednak pomimo że projekty te sprawiają trudności nawet najlepszym uczelniom państwowym, można wskazać uczelnie niepubliczne, które są aktywne w tym programie, np. Polsko-Japońską Wyższą Szkołę Technik Komputerowych czy Collegium Civitas - mówi Magdalena Maciejewska.
Na czym polega problem? Jak tłumaczy prof. Jerzy Malec, rektor Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, wiele uczelni nie ma własnej kadry, a zajęcia prowadzą zatrudnieni na drugim etacie wykładowcy uczelni państwowych. - W grę wchodzą też finanse. Dotacje z budżetu otrzymują jedynie uczelnie państwowe - mówi prof. Malec. - O środki na prowadzenie własnej działalności naukowej mogą starać się tylko te uczelnie prywatne, które mają już jakieś osiągnięcia naukowe i dostały z ministerstwa tzw. kategoryzację. Takich uczelni jest jednak niewiele, więc powstaje błędne koło.
Krakowska Akademia znalazła na to sposób - wykorzystuje granty unijne. Dzięki temu naukowcy mogą przeprowadzać badania. - Mamy już dwa uprawnienia doktorskie i pracujemy nad kolejnymi - mówi prof. Malec. - Jesteśmy jednak dużą uczelnią. W znacznie gorszej sytuacji są niewielkie szkoły, prowadzące studia tylko na poziomie licencjatu.
Zdaniem prof. Włodzimierza Roszczynialskiego, rektora Wyż- szej Szkoły Zarządzania i Bankowości w Krakowie, trudno zdobyć wysoką ocenę z ministerstwa, czyli tzw. kategoryzację. - Nasi naukowcy prowadzą badania finansowane z czesnego. Innych środków poza własnymi na takie cele nie posiadamy - mówi prof. Roszczynialski. W ciągu 15 lat działalności uczelni kilkudziesięciu jej pracowników uzyskało stopień doktora, kilkunastu - doktora habilitowanego, a co najmniej 10 - profesora. Zdobyli je jednak w innych uczelniach. - Nie mamy uprawnień do nadawania tytułów naukowych ani środków na badania, a mimo to inwestujemy w pracowników - zaznacza rektor WSZiB. Uczelnia finansuje m.in. przewody doktorskie.
Opracowana niedawno przez Fundację Rektorów Polskich oraz Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich i Konferencję Rektorów Zawodowych Szkół Polskich strategia rozwoju szkolnictwa do 2020 roku zakłada zmianę zasad finansowania działalności naukowej.
- Chcemy, żeby uczelnie niepubliczne miały taki sam dostęp do środków na badania naukowe z budżetu państwa jak uczelnie publiczne - tłumaczy prof. Jerzy Malec.
KATARZYNA KLIMEK-MICHNO
katarzyna.klimek@dziennik.krakow.pl
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - Wydawnictwo Jagiellonia S.A., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
Dodaj do
-
12.03.2010
Co zezna mózg branży hazardowej?
Jan Kosek, biznesmen z branży hazardowej, zeznania składać będzie w krakowskim ratuszu. Świadek prosił komisję, by zwolniła go z obowiązku przyjazdu do Warszawy, bo na taką podróż nie pozwala mu ciężka choroba, na którą cierpi. -
12.03.2010
Pitera nie interesowała się pracami nad ustawą
KOMISJA ŚLEDCZA. Pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera zeznała wczoraj, że nie miała powodów, by interesować się pracami nad ustawą hazardową. -
12.03.2010
Pilne sprawy dla prokuratora generalnego
-
12.03.2010
Uciekali lądem, morzem i powietrzem
-
12.03.2010
Platforma ma nadal kłopot z trybunałem
Blip
Facebook
Flaker
Twitter
Wykop

































Brak komentarzy
Dodaj komentarz