08.02.2010

Błonia przez pryzmat nowojorskiego Central Parku

ROZMOWA z ks. ANDRZEJEM AUGUSTYŃSKIM, szefem Stowarzyszenia "U Siemachy", pełnomocnikiem prezydenta miasta ds. młodzieży

Ks. Andrzej Augustyński Fot. Anna Kaczmarz

Chce Ksiądz urządzać tor, a nawet całą strefę dla aktywnych wokół Błoń, a wydaje się, że ona już tam funkcjonuje. Na al. 3 Maja jest aż tłoczno od miłośników spacerowania i różnych sportów.

- Sam nie chcę niczego urządzać. Obchodzi mnie, co dzieje się wokół i jeśli mogę się w coś pożytecznego zaangażować, to nigdy się nie waham. Tak było np. z rozwiązywaniem problemu dzieci żebrzących na Rynku Głównym, pomysłem urządzenia plaży nad Wisłą czy zorganizowania miejsca dla młodzieży w Centrum Handlowym Bonarka. Temat Błoń stał się dla mnie ważny ponad dwa lata temu, gdy rozważaliśmy zorganizowanie tam imprezy sportowej dla młodzieży "Juliada" i gdy ja sam zacząłem jeździć na rolkach. Wówczas zdałem sobie sprawę z tego, jak duża liczba osób korzysta z tego miejsca i poznałem jego niedoskonałości. A jeśli słusznie zauważa Pani, że jest tłoczno, to raczej powód do modernizacji, niż do zaniechania działań.

Co się działo z Księdza pomysłem przez te minione dwa lata? Kogo próbował Ksiądz nim zainteresować?

- Moja pierwsza rozmowa z prezydentem dotyczyła jakości nawierzchni wzdłuż alei 3 Maja. Zaraz potem zniszczony asfalt został zastąpiony nowym. Później były próby pozyskania dużych korporacji działających w Krakowie, których pracownicy aktywnie wypoczywają na Błoniach. Z tego grona wyłonił się jeden poważny partner - ArcelorMittal, z którym przygotowaliśmy wstępne założenia. Sprawą zainteresowałem także socjologów, zajmujących się konsultacjami społecznymi. W tym gronie spotkaliśmy się z prezydentem, który pomysł domknięcia pętli wokół Błoń poparł i zlecił Zarządowi Infrastruktury Sportowej pracę nad koncepcją.

Brakujący element pętli wcinałby się w trawiastą przestrzeń Błoń, które przecież są obiektem zabytkowym. Ich proponowane "ugryzienie" budzi emocje i sprzeciw niektórych: obawiają się, że może się to stać precedensem. Istnieje niebezpieczeństwo, że kawałek po kawałku zacznie ubywać Wielkiej Łąki.

- Tak jak z medycznego punktu widzenia zabieg chirurgiczny nie jest uszkodzeniem ciała, ale koniecznym działaniem terapeutycznym, tak udoskonalenie infrastruktury wokół Błoń nie może być nazywane "ugryzieniem". W jednym i drugim przypadku chodzi o dobrostan całego organizmu. Niebezpieczeństwo traktowania Błoń jako atrakcyjnego terenu pod zabudowę zostało definitywnie zażegnane przez uznanie ich za zabytek. Teraz nie powinno się popadać w drugą skrajność.

Wstępna koncepcja, opracowywana w ZIS, mówi o poprowadzeniu równolegle do chodnika wzdłuż Piastowskiej ścieżki dla rowerzystów i dla rolkarzy. A czy wystarczyłoby zamienić płyty na chodniku na asfalt, ciut poszerzyć i zakazać parkowania?

- Ewentualna likwidacja parkingu przy Piastowskiej nie rozwiąże problemu, gdyż nie ma go na całym odcinku. Aby uzyskać niezbędną szerokość pasa i łagodnie połączyć się z odcinkami od al. 3 Maja i nad Rudawą trzeba minimalnie wejść w Błonia.

Domknięcie pętli na odcinku wzdłuż ul. Piastowskiej to tylko pierwszy krok. Księdza plany są szersze: wytyczyć osobne tory dla miłośników rolek, rowerów i spacerowiczów czy chodziarzy, całość trasy oświetlić, zadbać o infrastrukturę wokół Błoń. Jak miałoby to wyglądać?

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - Wydawnictwo Jagiellonia S.A., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Monika Bogdanowska
2010-03-08 07:42:36

Podobno wydano juz zgodę na budowę na Błoniach hotelu. Będziemy więc zamiast deptaku i ścieżek wzdłuż Rudawy mieli dojazd do niego - a obecnie plac budowy. Tak chętnie stosowana obecnie zasada dobrego sąsiedztwa nie ustrzeże nas w przyszłości przed budową kolejnych obiektów w tym miejscu. A skoro tak, to cała ta dyskusja nie ma sensu. Najgrosze jest jednak to, że jak widać, wpis do rejestru zabytków nie niesie za sobą żadnych konsekwencji w ochronie wspólnego dobra.

Odpowiedz »

Obserwator
2010-03-10 12:07:58

Pani Moniko PODOBNO robi dużą różnicę...podobno Elvis żyje...też Pani w to uwierzy...?? tak więc jeśli PODOBNO jest zgoda na hotel to skąd Pani to wie?? Od Pani Żuradzkiej czy moze od (bez)rdanego Jakubowskiego?? Czekam z niecierpliwie na odpowiedź...pozdrawiam

Odpowiedz »

Maria Rogaczewska
2010-03-03 21:39:18

W imieniu badaczy z Projektu Społecznego 2012, zapraszamy wszystkich debatujących Państwa na kolejny warsztat dotyczący przygotowań do Sondażu Deliberatywnego w sprawie zagospodarowania obrzeży Błoń. Warsztat odbędzie się w gościnnych progach Małopolskiego Instytutu Kultury przy ul. Karmelickiej 27, w dniu 4 marca 2010 o godz. 17.30.Podczas warsztatu porozmawiamy o SPOŁECZNYM SCENARIUSZU ROZWOJU OKOLIC BŁOŃ i będziemy mieli okazję spotkać i porozmawiać o tych ważnych dla wszystkich mieszkańców Krakowa sprawach na żywo

Odpowiedz »

WFH
2010-03-02 14:45:15

Popieram gorąco idee przebudowy i życzę powodzenia.

Odpowiedz »

Bolesław Jamróz
2010-03-01 11:47:56

Popieram inicjatywę księdza Augustyńskiego. Wprawdzie jestem w wieku, w którym zamienia się rolki na laskę i chętnie widziałbym Błonia jako oazę ciszy i spokoju, to uważam, że aleję spacerową wokół Błoń należy domknąć, niezależnie od tego, kto i kiedy będzie z niej korzystał. Przypominam eko-terrorystom, że aleje wzdłuż ulicy 3 Maja i Ferdynanda Focha też powstały kosztem terenu Błoń, jednak z uwagi na konieczność zbudowania wałów przeciwpowodziowych wzdłuż rzeki Rudawy i późniejszego ich podwyższania, domknięcie tej trasy nie doszło wtedy do skutku. Niewielkie poszerzenie i odnowienie ścieżki na nasypie wzdłuż Rudawy jest możliwe już teraz i to niewielkim kosztem, na wzór ścieżki od ul. Focha do stadionu Juwenii. Oświetlenie tego terenu i wyposażenie w ławki takie jak na Plantach też byłoby chyba możliwe do realizacji w tym roku. Natomiast z uwagi na obecną infrastrukturę (droga, parking, chodnik, szpaler drzew), aleja wzdłuż ulicy Piastowskiej mogłaby być poprowadzona jedynie poprzez poszerzenie istniejącego nasypu, a to są ogromne koszty. W mieście kontynuowane są obecnie prace przy przebudowie układu komunikacyjnego dla usprawnienia ruchu kołowego w centrum i są one niewątpliwie priorytetowe, toteż obawiam się, że realizacja tego odcinka alei spacerowej, nawet przy braku sprzeciwu ze strony ekologów i konserwatora zabytków, nie będzie możliwa w najbliższym czasie, mając na względzie poważne zadłużenie Miasta. Nowinki techniczne takie jak światło diodowe, internet na Błoniach oraz poidełka też będą musiały trochę poczekać. Jeśli chodzi o tor z prawdziwego zdarzenia, tor do ścigania się na rolkach i rowerach w ramach organizowanych imprez sportowych i do treningów, to uważam, że powinien taki powstać w Krakowie wokół projektowanego centrum sportowo-widowiskowo-kongresowego, które ma niebawem powstać na obszarze pomiędzy Aleją Pokoju i ulicą Jana Pawła II. Jeśli projekt takiego toru nie uwzględnia, jest jeszcze okazja do przeforsowania niezbędnych korekt planu. Tor na podobnych zasadach powstaje obecnie w Gdańsku. Może ktoś z przeciwników obecności rolkarzy szybkich i kolarzy na Błoniach podejmie się tego tematu (poparcie lobby rolkowo-rowerowego gwarantowane). Odpowiednie instytucje miejskie od spraw sportu i rekreacji też powinny w ramach swoich obowiązków i kompetencji zająć się sprawą, póki nie jest za późno.

Odpowiedz »

Paweł Odrobiński
2010-02-28 18:03:18

Jestem jak najbardziej za przebudowa pętli wokół błon.Potrzebna nowa nawierzchnia tu i ówdzie.Poprawa przyda sie nam wszystkim.Często jak mogę to rolkuje czy rowerkiem pomykam tam z dziećmi,czas na rekreacje z prawdziwego zdarzenia.Błonia to wizytówka naszego miasta,niech inni nam zazdroszcza takiego miejsca.Jestem za.

Odpowiedz »

r102 mmm
2010-02-28 17:11:23

nie wiem w czym problem w tym dojeździe do Juwenii... zlikwidować i już: tam jest już przecież brama zaraz przy ul.Focha :-)

Odpowiedz »

Obserwator
2010-03-02 16:52:18

Naucz się poprawinie pisac nazwy klubów powinno być Juvenii a nie Juwenii...

Odpowiedz »

Piotr Lubowicki
2010-02-28 15:49:55

Z mojego punktu widzenia niezbędna jest modernizacja odcinka wzdłuż Piastowskiej i wzdłuż Rudawy poprzez położenie dobrego, gładkiego asfaltu, oraz uzupełnienie oświetlenia wokół Błoń, co by można sobie "pomykać" w godzinach nocnych. A poza tym wprowadzić ruch jednokierunkowy dla rolkarzy i rowerzystów - co na pewno wyeliminuje w dużej mierze wypadki.

Odpowiedz »

Kamil Ciura
2010-02-27 23:57:35

To powinno zostać zrobione bardzo dawno temu. Zamknięcie pętli to logiczny krok, szczególnie że Błonia od dawna są areną wielu sportowych imprez.

Odpowiedz »

Krzysztof Przybyła
2010-02-27 12:35:11

Z Błoni korzystam w sezonie niemal codziennie, przeważnie jeżdżę tam na rolkach i widzę, że rolkarzy z roku na rok przybywa. Sprawa zamknięcia pętli dookoła Błoń jest bezdyskusyjna, ale to nie wystarczy. Zgodzę się, że Błonia mają bardzo dużą wartość historyczną, ale to nie może nam przeszkodzić w trzeźwej ocenie sytuacji. Dlatego uważam, że przecięcie Błoń asfaltowymi nie wpłynie na nie negatywnie, o ile zostanie oczywiście zachowany umiar i zdrowy rozsądek. Najmocniejszym argumentem na poparcie tego projektu jest już kilkakrotnie wysuwany w tej dyskusji fakt, iż rzeczywiście tereny zielone Błoń są, w stosunku do pętli dookoła, nich bardzo mało wykorzystane.

Odpowiedz »

Monika Bogdanowska
2010-02-27 16:02:51

Błonia są wpisane do rejestru zabytków, więc o przeciananiu ich asfaltowymi alejkami w ogóle nie ma, i nie może być, mowy. Dyskusja dotyczy ciągów pieszych dookoła Błoń, oraz zamknięcia Alei 3-ego Maja dla ruchu kołowego - przynajmniej w weekendy.

Odpowiedz »

marek ignaszak
2010-02-25 20:09:24

Całkowicie popieram. Aktywność fizyczna to mniej problemów ze zdrowiem, a Błonia są do jej uprawiania wprost stworzone. Niestety robi się tu coraz ciaśniej więc domknięcie pętli jest świetnym pomysłem.

Odpowiedz »

Grzegorz Witek
2010-02-26 12:26:37

Z tego co słyszałem Kraków odwiedza ostatnimi czasy więcej turystów niż np. Pragę. Myślę, że z tego powodu miasto ma określone profity, których tylko pozazdrościć i które można pożytecznie inwestować. Myślę również, że tor wokół Błoń z prawdziwego zdarzenia służyć będzie nie tylko aktywnie spędzającym czas mieszkańcom Krakowa, ale również stanie się atrakcją turystyczną samą w sobie i wizytówką miast, bowiem będzie pierwszym, albo jednym z pierwszych, jeśli nie jedynym, przynajmniej na terenie naszego kraju, przynajmniej w najbliższym czasie. Sam jestem z miasta Łodzi i tylko mogę pozazdrościć takich inicjatyw Krakowiakom. To między innymi dzięki temu, że w Waszym mieście tyle się dzieje dobrego wyprzedziliście Łódź, która pod względem ludności czyli ilości mieszkańców dotąd zajmowała drugie miejsce. Mam nadzieję, że tor wokół Błoń powstanie i że uda się zrobić to tak, aby w jak najmniejszym zakresie okroić Błonia z zieleni. Jestem również przekonany, że z czasem tor ten będzie rozsławiał miasto Kraków niczym ten w Central Park w którym to człowiek może aktywnie spędzać czas w całkowitej symbiozie z przyrodą i na jej łonie. Sam, osobiście nie mogę się już doczekać sfinalizowania projektu i już teraz wiem, że będę częstym gościem w Waszym pięknym mieście między innymi za sprawą owego toru. Pozdrawiam z centralnej Polski i trzymam kciuki za powodzenie projektu. Grzegorz Witek

Odpowiedz »

Kokos
2010-02-12 17:11:07

ks. Andrzej Augustyński, przyznaje, ze nie zna sie na planowaniu a sie jednak za to zabiera, kompletny idiotyzm, tak jak wasze komentarze. Rafałku jak Ci sie zachcialo alejek, to sobie zabetonuj ogrodek :)

Odpowiedz »

Rafał Dąbrowski , http://reactor.bloog.pl
2010-02-15 11:14:03

kokos, zanim skomentujesz, przeczytaj... Nie napisałem, że chciałbym betonowych alejek. Napisałem, że chciałbym utwardzonych. Nie uważam, że wielkie pastwisko dla kretów służy w tym momencie komukolwiek. Nie bardzo chce mi się jednak toczyć z tobą jałowy spór, bo jak widać, jeszcze dobrze nie zaczęliśmy dyskusji, a już trafiamy na beton... A jak już mówiłem, betonu nie chcemy.

Odpowiedz »

Mikołaj Kornecki , okrk.free.ngo.pl
2010-02-11 13:43:35

NIE PRZENOŚCIE NAM NOWEGO JORKU DO KRAKOWA! Sprawa domknięcia pętli jest sprawą bezsporną. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach - jak to wykonać z najmniejszym uszczerbkiem dla Błoń. Problemem jest sposób wprowadzania takich pomysłów. Mówi się o dyskusji, konsultacji społecznej (oczywiście bez ekoterrorystów ) ale koncepcja opracowana przez p. M.Twardowskiego już jest - czyli decyzja już zapadła. To jest taki sposób dyskutowania w Krakowie - nie czy np. ma być spalarnia, czy nie - ale czy ma być duża, mała i w którym miejscu. To samo na Zakrzówku: dyskusja dotyczy wielkości osiedla, a nie tego czy ono w ogóle powinno być!!!

Odpowiedz »

Rafał Dąbrowski , http://reactor.bloog.pl
2010-02-11 11:09:02

Wreszcie ktoś pomyślał o tym, co wydaje się oczywiste. Ja bym poszedł nawet trochę dalej. Wielkie pastwisko jakim są Błonia jest obecnie oprócz wydeptanych traktów mało użyteczne, za wyjątkiem imprez masowych oczywiście. Dlaczego nie dałoby się przeciąć Błoń kilkoma alejkami? Błonia to jedno wielkie kretowisko. Ilość ludzi smażących się w lecie na tym pastwisku nie usprawiedliwia zupełnie braku jakiejkolwiek infrastruktury. Nawet jeśli nie chcemy asfaltu wewnątrz Błoń, to można zrobić utwardzone alejki, takie jak na przykład w parku w Mogile. Koncepcja ekologiczna, a wykorzystanie terenu dużo lepsze. Dla mnie Błonia to fenomen i przykład na marnotrawstwo fantastycznego terenu, który służy miastu tylko od święta. Zupełnie nie rozumiem dlaczego "wielka łąka" miałaby nie zostać w takiej minimalnej części zagospodarowana. Pozwoliłoby to przynajmniej na lepsze zrównoważenie ruchu pieszych, rolkarzy i rowerzystów. Ja na przykład, bardzo chętnie przeszedłbym się z wózkiem po Błoniach, niekoniecznie wzdłuż 3 Maja, ale nie pójdę, bo kretowiska skutecznie mnie od tego pomysłu odstraszają. Błonia POWINNY BYĆ ZAGOSPODAROWANE! A wytyczanie domknięcia pętli i sama inwestycja są bezdyskusyjną koniecznością.

Odpowiedz »

Monika Bogdanowska
2010-02-11 21:22:26

Trochę absurdalny argument o bezużyteczności Błoń. Imprezy masowe (w stylu koncertów, których łomot słychać w odległości wielu kilomterów) na Błoniach są przykrą koniecznością i naprawdę lepiej, by odbywały się w innym miejscu. Piękno i niezwykłość Błoń polega właśnie na tym, ze są łąką, pozbawioną ścieżek, lampek, ławek i koszy na śmieci. Piękno Błoń polega na tym, ze otwieraja niezwykłą perspektywę Kopca Kościuszki - a niegdyś widok na panoramę Starego Miasta, jeszcze niedawno niczym nie zakłóconą. Błonia takie są. Ławki, alejki etc. są w parku. Błonia nie służą "miastu" od świeta - ale służą wszystkim krakowianom na codzień. Również tym, ze schładzają przegrzane centrum. Niestety - są tylko jedne. W ostatnich latach władze miasta nie zajmowały się urządzaniem terenów rekreacyjnych, ale sprzedażą wolnych działek pod inwestycje. Powstające osiedla charakteryzuje chaotyczna zabudowa, marna komunikacja i zupełny brak terenów rekreacyjnych. Błonia nie mogą "płacić karniaka" za bylejaką, pazerną i skandaliczną politykę przestrzenną miasta doprowadzonego do stanu kompletnego chaosu. Poza wszystkim innym: Błonia wpisane są do rejestru zabytków - zatem dyskusja nt. jakichkolwiek inwestycji w ogóle nie powinna mieć miejsca - ponieważ stawia pod znakiem zapytania sens ustawowej ochrony czegokolwiek..

Odpowiedz »

Magdalena Antoszewska , www.ofd.org.pl
2010-02-10 20:14:28

W imieniu Zespołu Projektu Społecznego 2012 www.ps2012.pl serdecznie zapraszamy 15 lutego o godz. 18.00 na warsztat (Instytut Socjologii UJ sala 55). Podczas tego warsztatu zostaną zebrane opinie środowisk społecznych, obywatelskich oraz liderów miejskich w Krakowie – czy konsultacje dot. zagospodarowania obrzeży Błoń (metodą deliberatywną)- mają sens, jak Państwo widzą swój udział w tym wydarzeniu, jakie są zastrzeżenia i Państwa uwagi na ten temat.

Odpowiedz »

Janina Żuradzka
2010-02-10 15:46:53

Niepokoi mnie ta dyskusja; mówię NIE dla ingrencji w ten zielony od pokoleń teren, który przecież dokonale funkcjonuje. Wymaga na pewno uporządkowania jego otoczenie i pewnych zmian o jakich pisze choćby Pani Bogdanowska. Poza tym dlaczego Błonia? Wokół tyle niezagospodarowanej przestrzeni – Małe Błonia, kompletnie zaniedbane tereny stadionu lekkoatletycznego czy basenu. A może należałoby przyglądnąć się terenom trochę dalej od Błoń, gdzie w młodych dzielnicach miasta panuje kompletna pustynia sportowo-rekreacyjna i tłumy młodzieży nie umiejącej zagospodarować swojego wolnego czasu. Duże możliwości dla Pełnomocnika ds młodzieży! W sferze niszczenia mamy spore doświadczenie. W niepokojącym tempie kurczy się teren Zachodniego Klina Zieleni, zmienia się krajobraz Zakrzówka, zagrożony jest Park Dębnicki, i długo by wymieniać. Prof Bogdanowski mówił przed laty: "krajobraz zawsze powie prawdę o nas, naszej historii i o tym, jak dziś gospodarujemy". On też już wówczas zauważył, że "te wartości i możliwości Krakowa ostatnia już pora dostrzec, by ich bezpowrotnie nie stracić". Zastanówmy się zatem głęboko nad koncepcją Księdza, aby nie zamienić Błoń w ledowe cacko i klepisko. Statystyki też są dla nas bezwzględne. Przed paroma laty na 1 mieszkańca Krakowa przypadało 9,4 mk zieleni miejskiej czyli 2,5 raza mniej niż wynosiła wtedy średnia dla miast polskich.

Odpowiedz »

Obserwator
2010-02-11 16:06:58

A moze by najpierw Pani zobaczyła koncepcje a nie podnosiła LARUM nie wiedząc co i jak ma wyglądać?? Znana jest Pani jako "TERRORYSTKA", która krzykiem, kłamliwymi komentarzami w prasie (GW) i chamskimi odzywkami musi postawic na Swoim majac lub nie mając racji...więc... Pani głosu nikt poważny nie powinien brac pod uwage...

Odpowiedz »

Mikołaj Kornecki , okrk.free.ngo.pl
2010-02-12 00:08:02

Dziwny jest ten wpis "Obserwatorze". Temat jest bardzo ważny i wszyscy wypowiadamy się tu podpisując się własnymi nazwiskami i biorąc pełną odpowiedzialność za słowa wobec mieszkańców Krakowa. Łatwo jest kogoś opluć skrywając się za anonimowym nickiem.

Odpowiedz »

Obserwator
2010-02-12 15:22:40

Dziwny?? Nie wydaje mnie się... Jestescie Państwo poprostu ludźmi o poglądach iście XIX wiecznych... a Pani Żuradzka dodaje do tego pieniactwo. Jestem mieszkańcem Dzielnicy Zwierzyniec, przeciwnikiem apartamentowców bez zezwoleń...ba nawet pójce dalejprzeciwnikiem apartamentowców w mojej Dzielnicy...ale nie popadajmy w skrajnosci...a niestety Ta Pani wielokrotnie dała temu wyraz...przykłady?? Prosze bardzo: Remont wraz z przebudową obiektów sportowych(przepraszam za wyrażenie ludzi związanych z Tym Klubem: KURNIKÓW) KS Zwierzyniecki gdzie szkolona jest młodzież...a może tak nie było?? Za posrednictwem Gazety Wyborczej wraz z Radnym K.Jakubowskim podnieśli krzyk o niszczeniu Błoń...a przeciez ktos, kiedys wydzielił teren dla Klubu...Wiem o tym, ze ani Pan, ani w/w Pani nie widzieliście KONCEPCJI Ks.Augustyńskiego...bo nie mieliście takiej możliwości... a jeśli chodzi o odpowiedzialność przed mieszkańcami to właśnie wpisy dokonywane przez niektórych "Bojowników" broniących wszystkiego co niby zielone dla tzw. ZASADY są smieszne i kłamliwe. Wiec niech Pan się zastanowi o jakiej ODPOWIEDZIALNOŚCI tu mówimy...

Odpowiedz »

Monika Bogdanowska
2010-02-12 22:08:59

Niebardzo rozmumiem wzmiankę o przebudowie klubu Zwierzyniecki, o jakiej "przebudowie" mowa? Jeśli chodzi o koncepcję "ks.Augustyńskiego" to NIKT jej nie widział, znamy pewną wizję, czy ma Pan informację, że taka koncpecja zostałą już przez architektów opracowana i udostępniona?

Odpowiedz »

Oberwator
2010-02-15 16:12:05

ZWIERZYNIECKI to stara sprawa -niejaki radny Jakubowski "wie" duzo na ten temat... Natomiast jeśli chodzi o błonia to widze że co niektórzy sugerują się jakimis plotkami i kłamstwami, które tu niektóre osoby wypisują... A specjalistów od planowania na tym forum co niemiara... KONCEPCJA?? Może jest a może dopiero ją opracowują...

Odpowiedz »

Mikołaj Kornecki , okrk.free.ngo.pl
2010-02-19 11:03:57

Tak się składa, że wcześniej zanim ukazał się artykuł byłem na audycji radiowej w Radio Kraków i zarówno ksiądz, jak p.Sasorski z ZIS mówili, że arch. M.Twardowski opracował koncepcję, a oni byli przed audycją na rozmowie u Wojewódzkiego Konserwatora. (a z zawodu jestem architektem, urbanistą i konserwatorem - przez blisko 10 lat projektowałem i prowadziłem rewaloryzację Plant - więc wiem co mówię).

Odpowiedz »

Monika Bogdanowska
2010-02-19 22:02:58

czyli, że wszystko postanowione, a konsultacje to "ściema"? Jak to jest, że ktoś decyduje o wielkim i ważnym fragmencie naszego NASZEGO miasta i posługuje się metodą faktów dokonanych?O co chodzi? Moze lepiej napisać: "Przebudowujemy Błonia i guzik nas obchodzi co kto na ten temat myśli: Błonia dla rolkarzy" i już. Przynajmniej będzie szczerze i uczciwie.

Odpowiedz »

Obserwator
2010-02-24 11:23:26

Pani Moniko więcej luzu bo traktowac Panią będą jak Panią żuradzką...czyli oszołomkę a i po co...??

Odpowiedz »

Małgorzata Radkiewicz , http://przestrzen.krakow.pl
2010-02-10 11:07:19

Popieram Monikę. Uważam, że należy jak najbardziej domknąć Błonia od Piastowskiej (i zlikwidować tamtejszy parking!), ale pomysły budowania tam dodatkowej infrastruktury uważam za zupełnie chybione. Małe Błonia byłyby idealnym uzupełnieniem "dużych" - to tam należy zainwestować, zamiast przyduszać właściwie Błonia.

Odpowiedz »

Monika Bogdanowska
2010-02-08 22:07:23

A może Kraków potrzebuje Nowych Błoń? Nie zapominajmy, że ten teren został zarezerwowany jako rekreacyjny gdy Kraków zajmował powierzchnię około stokrotnie mniejszą! O jego obecnej popularności świadczą tłumy ludzi odwiedzajace Błonia każdego dnia. Może lepiej i ekonomiczniej byłoby stworzyć Nowe Błonia? Urządzić piękny i profesjonalnie przygotowany teren do uprawiania współczesnych sportów, tam gdzie mieszkają tysiące ludzi, a terenu rekreacyjnego z prawdziwego zdarzenia brakuje. Stareńkie Błonia, przyduszone na maksa ze wszystkich stron, niewiele już udźwigną. Swoją drogą parking wzdłuż Piastowskiej mógłby zniknąć, a chodnik wystarczyłoby poszerzyć. Dojazd do klubów sportowych powinien zostać zlikwidowany - tuż obok przy Focha jest praking, zazwyczaj zupełnie pusty. Każdy kto bedzie popierać inicjatywę księdza musi wziąć pod uwagę, że wprowadzenie nowej infrastruktury wokół Błoń stanowi dla nich - niestety - spore zagrozenie. W ostatnich latach w Krakowie budowano głównie galerie handlowe, a więc może czas już na parki i tereny rekreacyjne?

Odpowiedz »

Marian Lelek
2010-02-08 11:28:15

W pełni popieram zamknięcie prawidłowe pętli wokół błoń,chodzi o Piastowską i odcinek wzdłóż Rudawy. Nie wolno wprowadzać nawierzchni stucznych, tylko porządny asfalt.Nie mogę zrozumieć dlaczego nie można wybudować w rejonie od strony Alej olbrzymiego parkingu podziemnego pod normalną nawierzchnią trawiastą, szczególnie gdy buduje się dwa duże boiska piłkarskie.

Odpowiedz »

Marcelo
2010-03-02 09:58:39

Niech odpowiedzią będzie przykład przedłużającego się rozpoczęcia remontu Ronda Ofiar Katynia. Firma, która wygrała przetarg wcale nie oferowała najdogodniejszych warunków. W związku z tym decyzja przetargowa została zaskarżona do sądu - a my nadal czekamy...

Odpowiedz »

Dodaj komentarz